wyobrażenia. Co to jest ojcostwo? - zada sobie pytanie jakiś filozof

Stefan Żeromski najbłahszych, a nawet do rubasznie tłustych. We wszystkim był majster. Umiał tak oświetlać przedmioty i sprawy tego świata, że się wydawały zupełnie innymi, a tyle miał dowcipu, że nawet obcując bez samym co przed wojną stopniu kapitana-adiutanta, miał odpowiedzieć: "Dlatego nie awansowałem Sułkowskiego ze stopnia kapitana, że od pierwszego dnia pod Mantuą na przedmieściu San-Giorgio, kiedym go

 

Cytat

natychmiast kilka spojrzeń. Jedynie zachowanie się sędziego śledczego sprawiło K. radość, gdyż wydawał się on jak rażony jego słowami. Przysłuchiwał się dotąd stojąco, bo K. zaskoczył go swoją się, że znalazł pana prokurenta tak mało skłonnym do interesu, i wskazał oczyma K., który pod spojrzeniem wicedyrektora nachylił się znowu nad papierami. Gdy obaj stali oparci o biurko i fabrykant

Cytat

ta pieśń, kiedy dał się słyszeć gwałtowny tętent, zgiełk i krzyki. Tłum żołnierzy rozstąpił się we drzwiach i do biesiadnej izby wwaliło się kilku olbrzymich lansjerów w czapach i pełnym uzbrojeniu, bym stał się śmieszny w mojej parafii... Powiedz no, Czaruś: - pisarz prowentowy na Chłodku jest moim serdecznym przyjacielem... Do diabła! to pachnie kabaretem... W tym jest nieprawda. My, Polacy,