tym osiągniesz, to twoje". Obiecał ludziom początkowo po trzydzieści
Stefan Żeromski pełne upadków i wybuchów. Aż oto w jej głębi, jakby w czarnych niebiosach, rozległ się dźwięk zegara na wieży. Uderzył raz, po chwili drugi raz... Włosy zjeżyły się na głowie Rafała. - Dopiero
miasteczku, którego już w nocy dosięgła, wysiadła przed nędzną żydowską oberżą, była okryta pyłem od stóp do głowy. Rozognione jej oczy szukały czegoś - i znalazły. Rafał Olbromski stanął przy
Cytat
możemy być razem jawnie? - spytał Cezary. - Boję się! Tatarzy znali mię tutaj. Wszyscy mię znali. Mógłby mię który przez jaką zemstę wydać. Zabiliby mię. A teraz nie chcę umierać! - Za co by cię
którym jednak nie było za tym gościem żałoby. Patrzyli na niego spod oka i żegnali go gorzkim pozdrowieniem. "Bądź zdrów, gościu - mówiły ich spojrzenia. - Dach nasz był twoim dachem, drzwi nasze
Cytat
Rozległ się krzyk. Łapa puściła. Wtedy co tchu w piersi zaczął wołać: - Ratunku! Na pomoc! Na pomoc! Dokoła jego piersi, głowy, szyi - ruch rąk, szepty, gwar. Szarpią go, siepią, drą pazurami. Coś
pozwolił. Kazał czekać. Więc Cezary czekał. Pociąg trząsł się, z łoskotem bił swymi kołami w końce szyn, przechylał się i podrywał do szybszego biegu. Nad wieczorem tegoż dnia stanął na dłużej.