niewielki, stary, zatłuszczony notes, obwiązany brudną tasiemką, i
Stefan Żeromski do wejścia. Wkroczyli do maleńkiej celki, do niskiej jakoby krypty z ceglaną podłogą. Na wąskim tapczaniku leżała młoda zakonnica. Ręce jej były złożone pobożnie na piersiach, dłoń z dłonią, jak to
nieba leciały, żeby w kupę gruzów miało się zapaść całe miasto! Jednej cegły nie da im darmo Sokolnicki! Aby on nie da! Wziął garścią swoją, zdobył i garścią zatrzyma! - Pewnie, że należałoby
Cytat
prawdy. - Boicie się wielkiego czynu, wielkiej reformy agrarnej, nieznanej przemiany starego więzienia. Musicie iść w ogonie "Europy". Nigdzie tego nie było, więc jakżeby mogło być u nas? Macież wy
blokhauzu niosą na tragach. Patrzą weń uważnie, patrzą z dołu do góry. Spokojne, zimne, mężne oczy! Ale oto skrzywienie odrazy maluje się w ustach i wielka głowa z niechęcią odwraca się na widok
Cytat
raz - dwa - trzy - cztery - pięć... Tam - zwrot - nazad. Istne wahadło. "A! to jeden z tych, co ołówek wsuwa między palce skazańców, a potem te palce ściska maszynką specjalną. Jeden z tych, co drąg
wdzierała się w samo sedno jego istoty. Tak samo teraz! "Rewolucja - nauczał ducha matki - jest to konieczność, wyższa ponad wszystko. Jest to prawo moralne. Poprzez dziesiątki setek lat ludzie