- Jakiż ja zysk mogę ciągnąć z takiej góry? Kpisz pan czy co? -
Stefan Żeromski to, słowem, pokój przyjemny. I Buławnik nie był przyjemnym towarzyszem: egoista i skąpiec za dnia, prześmiewca i ordynus wieczorem, w nocy chrapał za dziesięciu. Lecz Baryka nie miał wyboru. Musiał
stamtąd bić ze wszystkich armat w zdobywców pod Ostrówkiem. 11 W STARYM DWORZE Kiedy w pierwszych dniach czerwca generał Schauroth przeszedł z lewego na prawy brzeg Wisły pod Połańcem oraz pod
Cytat
utworzyli maleńki czworobok najeżony bagnetami. Woltyżer stojący w środku pchnął drzwi, przy których stał. Otwarły się z trzaskiem przymknięte połowy. Ujrzeli za sobą wąską sień i ceglane schody
wpośród ryków "na pomoc!", wrzasków konania i przesmutnych jęków a wołań - nic mógł dosłyszeć. Zerwał się na nogi i wyprostował. - Skąd się tu wziąłeś, ufanie z wciętą talią? - wkrzyczał mu kapitan
Cytat
Zawijał się w swój płaszcz przewiewny i doświadczając ciepła w listopadowym powietrzu, cieszył się, upajał, nasycał swym zdrowiem fizycznym i duchowym błogostanem. Śpiewał półgłosem samemu sobie
drgnęły i z ust do uszu leciała błogosławiona wieść: - Chwała bądź Bogu! - Pan z nami... - Do wojska oddali! - Na wieczny czas! - W kamasze ich! - Darowali życie. - Darowali życie, darowali życie.