- Bo chłop niszczy glebę, sieje żyto po życie... Chłopu pan pozwól
Stefan Żeromski Długo jednak nie wracał. Czekali niecierpliwie, gdyż noc już zaszła, a chcieli przecie nocleg swój urządzić. Wreszcie ów parień nadszedł, ale bez walizki. Oświadczył z miną pełną współczucia, że
grzeczny, łaskawy, pański uśmiech, gdy z wolna odwróciła się i wyszła do sąsiedniego pokoju zamykając drzwi za sobą. Przepłynął przed nim widok ślicznej szyi i ramion ż lekka odkrytych, wzniesionej
Cytat
mimowolnymi siewcami mowy naddziadów. De Olbromski nie chwytał nigdy za lutnię. Myślał wprawdzie po polsku, ale przez czas pobytu w szkole nie słysząc zgoła wyrazu rodzimego, po skończeniu gimnazjum
wciąż warstwami gałęzi, badylów, pniaków i korzeni. Ludzie w chłodku, przejętym od drobnego dżdżu, pracowali chętnie i żywo. Każdy rad był brać udział w tym dziwowisku, jakie miał przed oczyma. Nie
Cytat
orzecha poranny wiatr przegina. Z głębi, z rozdołu. zapachniały grzędy truskawek. Tam, jeszcze dalej, gęstwina malin nieprzebyta, wielki jałowiec, urwisko i czub starego brzostu... Szybko wjechali
Kuzynek zaczynał miłym, melodyjnym głosem, z prawdziwie dowcipnymi minami: - Versus simpliciter dactylicus vel Aristophaneius... A Rafał odpowiadał: - Lydia, dic per omnes... - Lydia, Lydia,