obliczem twórcy cywilizacji. Inżynier wejrzał okiem mędrca na ich

Stefan Żeromski Chwilami coś do siebie mruczał, to znowu coś zapisywał na kartkach pugilaresu. Rafał nie mógł już myśleć o spaniu. Miał przed oczyma pełgający krąg światła, czarną, zwichrzoną, kędzierzawą czuprynę Doświadczył ode mnie wielekroć dobrodziejstw. Niejedno życie ode mnie wyprosił. Całym miasteczkom, całym wsiom na jego słowo przepuszczałem. Chce mi się teraz wielką przysługą odwdzięczyć. Dasz mu w

 

Cytat

Południa. Widział Mery i nieznajomą doncellę, jak rozmawiają w dzień letni pod cieniem wielkich brzóz, których długie korytarze wychodzą w pola zbożowe, w łany żywiące. Azali spodoba się jej kraj się chwilami, że to w nim samym, sobie samemu śpiewa ów niewysłowiony złotostron i że to on sam wyrywa z niego zdrętwiałymi palcami owe krzyki duszy, przeciągłe, długie, padające jakoby ptaki zabite

Cytat

bramę zawaloną niezmierną masą worków ziemnych, które tworzyły za wierzejami górę równą ich wysokości. Kazano batalionowi drugiego pułku piechoty polskiej odciągnąć owe wory spod bramy. Rzucili się Jarzymskim. Był to zamożny chłopiec, sierota, zostający na opiece swego stryja, byłego rotmistrza kawalerii narodowej. Opiekun miał duży majątek w okolicach Siewierza i usiłował ściśle kontrolować