słuszne ze względu na moją porządną pracę i usposobienie do
Stefan Żeromski Drżało w nich jedno jedyne serce i jedna krew płynęła w ich żyłach. Kiedy dały się słyszeć kroki nadchodzącego człowieka, ojciec i syn odskoczyli w przeciwległe końce ustępu i pod pozorem
nie bardzo z tym liczy. - Co to za pomysł! - powiedział K. i wstał - ależ o tym nie ma mowy. Pani uważa mnie z pewnością za przewrażliwionego, ponieważ nie mogę znieść tej wędrówki panny Montag.
Cytat
wolna oglądały daleką przestrzeń. Michcik, który stał ramieniem oparty o pień lipy, zbliżył się do swego pana i zaczął do niego coś mówić jąkając się tak bardzo, że ani książę, ani Rafał nie
przecinały strumienie, białe, dzikie, piękne wody. Zza skał wychylały się tu i ówdzie krawędzie lodowca Rodanu. Wprost z góry, idąc na łeb na szyję, zstąpiono do Realp, małego przysiółka u stóp
Cytat
tętent kopyt rozlegał się na sennej drodze. Leciał stamtąd w martwy las na podobieństwo tysiąca toporów rozrąbujących kamienną ciszę. Strach-niestrach owiewał dusze. Patrzali w ten kraj jakoby w
właśnie w poczekalni, gdy pan przechodził. - Co za przypadek!- zawołał K., przejęty tym, co słyszał, i zapominając zupełnie o poprzedniej śmieszności kupca. - Więc pan mnie widział! Pan był w