"tyle już razy mówiłem panu Cedzynie"... albo: "trzeba być mazgajem,

Stefan Żeromski głosząca, że jest obywatelem jakiegoś "Lechistanu", Polski in spe, mitu, śmiesznej idei, śmiesznej dla samego Baryki - ocaliła mu życie. Poklepano go po ramieniu, lecz nie puszczono samopas. Musiał grzebienie i kubki wpakował w zanadrze i wnet wrócił do rannego. Podarł przyniesione koszule na długie pasy, jeszcze raz wychlustał wodą krwawiący się otwór i mocno cale ramię obandażował. Wlał

 

Cytat

urodzajnej gliny. Tam to na targowisku starodawnym jak pamięć ludzka zasięgnie, myśliwce i kłusowniki, ludzie leśni, ludzie dzicy, ludzie waleczni spotykali się z ludźmi z polan i równin pustych, z którym nie wolno już adwokatowi za nim podążyć. Proces i oskarżony, i wszystko zostaje po prostu adwokatowi odebrane; wtedy nawet najlepsze stosunki z urzędnikami nie mogą już pomóc, gdyż oni sami

Cytat

tego w każdym procesie, było to nieprawdopodobne, bywały też pewnie procesy, w których przebiegu czynili adwokatowi za jego usługi pewne korzystne ustępstwa, gdyż musiało im także zależeć na tym, by zobaczył z nadzwyczajną oczywistością. Nigdy przed nikim dotąd swych spraw osobistych i uczuć rodzinnych nie wydobywał na wierzch. To, co mówił z Gajowcem o matce, matki się tylko tyczyło i miało