zwąchać ducha czasu, zapaliły znienacka lampy swe, odsłoniły łona
Stefan Żeromski kosztuje nad morzem drożej niż na miejscu drzewo budulcowe. Nie mówię już o cegle, wapnie i płacy robotnika, strajkującego wciąż z racji rosnącej drożyzny - A w fabryce tego naszego kuzynka już nie
połednie, a ja nie wiem. - Kazał warna powiedzieć, matka... - rzekł Rafał licząc ponuro oczyma dzieci - że te... że przyńdzie dopiero na odwieczerz. Teraz nie przyńdzie. Rozumiecie? - Czy ja niby
Cytat
podczas gdy wielki organizm łatwo powetuje sobie to drobne zakłócenie na innym miejscu - wszystko jest przecież we wzajemnym związku - i zostanie niezmieniony, a nawet, co jest prawdopodobniejsze,
K., spotkało nie K., ale jego. - Mam bowiem podejrzenie, że nie tylko do fałszywej oceny mojej pomocy prawnej, ale w ogóle do pańskiej postawy doprowadziło pana to, że mimo stanu oskarżenia jest pan
Cytat
członkiem miejskiego towarzystwa opieki nad zabytkami. A że Włoch był, jak głosiła pogłoska, miłośnikiem sztuki, więc wybór K. na jego cicerone rozumiał się sam przez się. Był bardzo deszczowy,
ciosy zazdrości i zachwytu, nienawiści i uwielbienia. Sława czynów chudego Korsykanina nie dawała mu chwili spokoju. Każdy biuletyn wojny włoskiej zatruwał mu pokarm i napój, niby kropla jadu. Kiedy