- Ale gdzież tam! - odpowiedział syn z przymusem. - A cóżeś taki
Stefan Żeromski w łodziach, na bekasy, dubelty, kszyki z wyżłami, konne wycieczki całym dworem, harce po błoniach - oto były zajęcia codzienne. Kiedy niekiedy zjeżdżano olbrzymią hurmą ludzi do pierwszego lepszego
Takiego kwiatka jużem dawno między naszymi nie widział. Siedzi sam wśród moich piechurów, ssie dym z cybucha, kiedy niekiedy pociągając tęgie łyki z kubka, a właściwie z półkwarcia. Gdy zaczyna
Cytat
tym, co mówię. - Nie chciałem tym odeprzeć pańskiego zarzutu - powiedział adwokat - chciałem tylko jeszcze dodać, że spodziewałem się po panu więcej krytycyzmu niż po innych, zwłaszcza że dałem
byli bolszewikami, lecz czy posiadacie ich męstwo? - "Pewnym męstwem ja się nigdy nie pochlubię, ja przed bliźnich drżę męczeństwem, w otchłań spychać ja nie lubię"... - To są stare, magnackie,
Cytat
środek, pod rusztowanie. Tam piorunującym głosem zawołał: - Kto tu wami dowodzi? Kilku oficerów, słysząc mowę polską, wysunęło się z różnych stron, bezradnie patrząc. Nareszcie z dala, bez
jegomości pana Cedry... Spojrzał dawnymi, drwiącymi oczyma, zaśmiał się w głos rubasznie: - Na miły Bóg! - oficer z ciebie najsroższego kalibru, Olbromski Rafale! Co za koń! co za statura!