jest świadek, pan Cedzyna...
Stefan Żeromski lecz nie tak, jak to bywa aresztowany złodziej. Jeśli się aresztuje złodzieja, wówczas jest źle, ale takie aresztowanie... Wydaje mi się, że jest to jakby coś uczonego - pan wybaczy, jeśli mówię coś
generała-porucznika i przyłączon do armiów włoskich, a drugi, ze czterech batalionów pieszych, regimentu kawalerii i dwu kompanii artylerii konnej, pod komendą Kniaziewicza poszedł do armii
Cytat
zupełnie wypełniony wąskim łóżkiem. Do tego łóżka musiało się wchodzić przez poręcz. U wezgłowia łóżka było zagłębienie w murze, tam stały w pedantycznym porządku: świeca, kałamarz i pióro, jak
dobre obmierzli widokiem swym i zapachem. Nieraz w nocy wysuwał się z szopy, śmierdzącej żywymi kandydatami na trupów nie gorzej od umarlaków - i bezmyślnie zapatrzywszy się w dal, przepędzał czas.
Cytat
I toasty, i okrzyki... A królewski, starodawny dzwon Zygmunt... Urzędnik zamilkł i zbladł. Oczy jego kilkakroć błysnęły złowrogo i znowu skryły się pod powiekami. Prawa ręka ociężałym ruchem skradła
leżących gmachów. Upokorzyłaś się, Saragosso... - pomyślał w głębi siebie. - Złożyłaś broń u nogi obcych przychodniów. Nie stoisz wreszcie przed oczyma ze starodawnym krzykiem wolności - avi fuerza!