zbocza i upłazy gór wynurzały się z niej kiedy niekiedy niby
Stefan Żeromski Chodząc od okna do okna oddawałem się na pastwę rozmaitych ćwiczeń umysłowych: uprzytomniałem sobie i segregowałem rozmaite zadziwiające nazwy, takie jak: "Czukizaka", "Titikacha", "Dawalaghiri",
Słyszeli salwy strzałów z narożników i czół szańca, bijące w napastniczy batalion tyralierski, który wciąż krzyczał, bił w bębny i strzelał. Jak ciemna fala nadpłynęła z tyłu część pułku
Cytat
Katarzyny - i gdzie wychylały się ponad mur wysoki kwitnące drzewa jabłoni. Potok w łożysko ujęty ze szmerem przelewał swe wody wskroś ogrodu, a wielki, ciemny las trzymał w swym łonie ten rozkwitły
miejsca, i czyhał dniami - nocami. Nie wiadomo było oczywiście, kiedy nadejdzie. Przewidywano, iż zatrzyma się w Charkowie na bardzo krótko, może na parę minut, właśnie w celu uniemożliwienia
Cytat
spojrzeniem z ukosa, jakby opowiadano tu o nim coś chlubnego, co musi także na K. sprawić wrażenie. Zdawał się być teraz pełen nadziei, poruszał się swobodniej i posuwał się na kolanach tu i tam.
sferach ogarnął moją duszę, a oczyszczając ją oświecił na drodze cnoty... Brat Straszny potrząsnął łańcuchem, założył go na szyję nowej uczennicy. Rafał nie widział, co się działo, nie rozumiał,