Ja cię nauczę, błaźnie, ja ci wytłumaczę, ja cię przekonam, że
Stefan Żeromski którego dolne gałęzie obwisły i dach nieprzemakalny dokoła stworzyły. Bawili się wówczas i opowiadali "historie". Rafał malował życie swoje, rozpowiadał o świecie, jaki widział, jej niedostępnym i
Drzwi się otwarły i weszła do sali jadalnej panna Karusia we własnej osobie - ale w jakimże dezabilu! Oto - po prostu w koszuli. Gdzieś tu, widać, w sąsiedztwie jadalni sypiała, toteż wprost z łóżka
Cytat
suchych trzcin, powłóczyła te głosy śmierci niby całun dobrotliwy. Na grobli trupem legły dwa tysiące Austriaków, a tysiąc z górą naszych skonało w falenckiej olszynie. Noc już była głęboką, gdy
już zarażone żółtą barwą śmierci, inne tknięte dopiero szarą bladaczką. Na ziemi, pod kopytami koni, szemrały dawno spadłe. Cały las pełen był uczucia lęku i rozstania, rozłąki i żalu. Trepka jechał
Cytat
zaskoczony w pierwszej chwili, prawie gburowato. Oglądał się niepewnie wokoło, światło małej świecy nie docierało do przeciwległej ściany. I rzeczywiście zaczęło się coś tam w kącie ruszać. W
przestrzeni jakich stu sążni. Szczęście chciało, że książę stał o pięćdziesiąt co najmniej kroków od miejsca wybuchu; wskutek czego czerepy bomby przeleciały już nad jego głową. Jeden z ułamków