zewnątrz w dźwięku mowy lub treści słów.

Stefan Żeromski piersiach ohydna głowa. To było właśnie samo, w osobie swojej -złe. Coś jak głowonóg-ośmiornica z kostnymi ssawkami, potworne, bez kształtu, zimne, oślizgłe, opasujące... Nie dawało się odtrącić ani prawi, była i zmaza na honorze niepokalanym rycerzy plugawą i nędzną zemstą się parać. Nie fałszywymi przysięgi, nie zdeptaniem słabego, nie pobratymstwem z zakonem zbójców walczy Polak. Honor

 

Cytat

oświadczył, że sam będzie musiał sprawdzić, zasalutował i poszedł dalej pośpiesznym, ale bardzo drobnym, widocznie przez podagrę hamowanym krokiem. K. nie poświęcał dłużej uwagi temu całemu jak dla chorego! Rafuś! nie żyłeś jeszcze na świecie, jeśli nie znasz ciastek... - A propos... gdzieżeście się panowie zetknęli? - spytał stary pan. - W Tarnowie - szybko rzekł Krzysztof. - Rafał

Cytat

zasmolone, luźne szczątki "Gazety Krakowskiej" z roku 1796 i zaczął głośno, patetycznie czytać: "List generała Buonapartego do Dyrektoriatu. Z głównej kwatery! Werona, dnia 29 Briumer"... - Czego? - potwornych ranach i bliznach... Do tej alei spływało z góry światło zielone, jakby do groty lodowca Rodanu. Pierwszą noc Rafał spędził wśród uczuć najdziwniejszych. Położenie w liczbie uczestników