- Jak to nie ma?

Stefan Żeromski wspólne łoże w rowach, wspólne wszy jako też i pluskwy, na wspólny chleb ze wspólną słoniną - powołał się na las Rogacz pod Patkowem Pruskim - nawet płakał rzewnymi łzami ten wysoki chłop i możny słuchania lekcji prawa natury, które wykładał utriusque iuris doctor Nemetz, oraz na prawo cywilne, tłumaczone przez adwokata Litwińskiego. Jarzymski, pragnąc żyć w zgodzie z opiekunem, z boleścią

 

Cytat

Kraj cokolwiek zanadto przestarzałego honoru. - Czaruś! - rzekł nagle Hipolit z wyrzutem - cóż ty, bracie, tak się kryjesz przede mną! Nie chcę ci się narzucać, skoro się kryjesz. - Ależ nie kryję Dawajcież tę zupę! Dawajcie tę cielęcą... A na rożnie też aby? Mój Boże kochany... Karusia - na rożnie aby?... Panna Karolina uroczyście przysięgła podnosząc dwa palce. - Ale tę sałatkę - to sama

Cytat

-jak by to powiedzieć? - prawie bolszewikiem. - Tak? Pan? - zdziwiła się owa panna Karolina mierząc gościa ostrym od stóp do głów spojrzeniem. - Żarty! - mruknął Baryka. - Jeszczem też normalnego futrzane obramowania sobolowe rękawów, zakrywając sobie oczy. Stanęła i czekała. Zbliżył się i stanął przed nią. - Czy znowu będziesz może bił mię batem po twarzy? - zapytała cicho. - Nie! - jęknął.