przyborami do polowania; roztwarty kufer odsłaniał wnętrze pełne
Stefan Żeromski górą secinami lat. Powiadał sobie wówczas w duchu, że przecie nie masz nic na tej ziemi sprawiedliwszego od wyroku baśni cudownej... Jakże głęboką, jak zrosłą z ziemią wydała mu się powieść o
Żelaznym wędzidłem rozdziera mu wargi i trzyma jego łeb zgięty ku ziemi. Jedzie ku słońcu, ku słońcu, które tarczą ognistą zachodzi za lasy błękitnawe, okiem nie dosiężone. Dalekie lasy, dalekie
Cytat
tam zamordowani... - Zamordowani! - krzyknął Rafał, ogarnięty przez głęboką, porywającą ciekawość. - A tak. Ten, który był Polakiem, wyższy oficer w służbie francuskiej, nazwiskiem Sułkowski, został
najmłodszej rózgi wierzbowej, która się w ciągu poprzedniej nocy urodziła. Lepkie żabie palce przebiegają po dziurkach ligawki, i leci w zroszoną dal przygrywka żabiego chóru. Leci, błąka się, ginie
Cytat
wyobraża, że on jest tak oto teoretycznie zazdrosny... - Może być teoretycznie i praktycznie, a ja będę z panią tańczył do upadłego. Przecie ta jego zazdrość musi się o coś zaczepić... Niechże wie,
Filozof i socjolog. Nowator, prekursor we wszystkich dziedzinach. Główną dziedziną jego pracy duchowej była psychologia. Syn swego czasu, socjalista rewolucyjny, obijający się o wszelkie szkopuły