wywiędłe kadłuby, na brudem obrosłe ich dzieci, na znikome resztki
Stefan Żeromski w uśmiech pobłażliwy, ironiczny-nieironiczny, wyrozumiały. Teraz dopiero czuciem dotarł do wiadomości, dla kogo to w dzieciństwie i zaraniu wczesnych młodzieńczych lat przechowywał kinżał w skalnej
trzech regimentów: dwunastego, ósmego, szóstego. Generał Kamieniecki na czele regimentów: pierwszego, drugiego i trzeciego dawał straż odwodową. Artyleria, przywiązana do batalionów, szła w szyku
Cytat
nocujemy tutaj? - zapytał Gudin, budząc się z zadumy. - Jeżeli rozkazujesz, obywatelu... - rzekł ktoś z pomiędzy oficerów. - Każcie żołnierstwu siadać i grzać się, jak kto potrafi, bo ognia palić
- No, radź sobie, jak umiesz. - Panie generale... - Czegoż jeszcze! - Czy, gdybym wyzdrowiał, mogę mieć nadzieję służby pod jego rozkazami? Sokolnicki pomyślał przez chwilę, obejrzał go od stóp do
Cytat
trwożliwe uchylenie jak u trzyletniego dziecka, spostrzegł je i zamarł w oczekiwaniu, tęsknym aż do boleści. Ani jedna myśl nie była w stanie wydźwignąć się z jego mózgu. Serce biło coraz wolniej i
pierwszym wnioskiem, lecz wciąż nie był on gotowy, co się przeważnie przy następnej wizycie okazywało okolicznością pomyślną, ponieważ ostatni czas, czego nie można było przewidzieć, okazał się