- Precz, durniu! - krzyknął grubiańsko pan Dominik w przystępie
Stefan Żeromski godne człowieka o ćwiczonym i wyższym rozumie: zapuścić się w knieję zdrad, matactw, oszustw, podejść takiego na przykład Talleyranda Perigord, ministra des relations extérieures waszej
szeptał!.. Lecz inne oczy widziały jego osobę, taniec i odczuwały tę samą zapamiętałość! Były to oczy Wandy Okszyńskiej. Sala z jej lśniącym parkietem była dla niej przepaścią bez dna, czarną
Cytat
kości, zapierały oddech w każdym studencie. Pan Filip umiał siec rózgą w szczególny sposób. Jednych ciął do krwi od pierwszego uderzenia, innych do trzydziestu prawie bez bólu tylko smagał.
szpicrutą. - Nabij! - Do ładunku! - Odgryź ładunek! - W rurę! - Za stempel! - Przybij! - Stempel na miejsce! - Plutonami! - Cel! Pal! Wrzynał się swym koniem coraz głębiej między szeregi rogatych
Cytat
znakami, rozkazywał tym swoim płatnym pomocnikom głośno słowami, wydając na przykład rozkaz: "Teraz gwiżdżcie", lub innym razem: "Teraz bijcie brawo". Zmieszany czy zniecierpliwiony, kręcił się
życiem - życiem! - swym odpowiada - itd. Cezary nie słuchał perswazji. W sposób ostry i gruby oświadczył, że ojciec jego dłużej czekać nie może - że żyją tu od tygodni jak troglodyci, czekając