zrudziałymi szopami, nasuwał kaszkiet na oczy i ćmiąc niekosztowne
Stefan Żeromski Maciejunio stwierdził, iż on pierwszy usłyszał jej krzyk, wołanie o pomoc na ganku. Domyślał się przeto, że przyszła z ogrodu. Lecz w ogrodzie i w parku nikt jej nie widział, gdyż tam było o tej
zasnął i chwileczkę drzemał. Ze zdumieniem też spostrzegł, że jest rozebrany i leży pod kołdrą. - No, kochanku, szkapy zaprzężone: komu w drogę, temu czas - mówił Nardzewski. - Droga daleka, dzień
Cytat
Blocka, ale groził mu biciem, bo teraz zaczął Block rzeczywiście się trząść. - Byłem wczoraj - mówił adwokat - u trzeciego sędziego, mego przyjaciela, i stopniowo skierowałem rozmowę na ciebie.
przyziemnych oknach grubo ogaconych chałup. Na prawo i na lewo szły w dal zagony, obleczone w czarne, zgniłe ścierniska. W bruzdach tuliły się smugi wody drżąc i marszcząc się z zimna. W pewnym
Cytat
wyobraziciele dwu kultów, lecz zaiste dwa olbrzymie symbole, dwa żywioły. Unde sit malum? Święty biskup, który tak słusznie nosi miano divus; czyli Mąż z Boga... mądry i myśli przezroczystej jako
astmę... - wtrąciła pani Kościeniecka. - Pan Władysław chory na astmę? Tak? Nic nie wiedziałem... - dziwił się Wielosławski. - To widocznie podczas wojny musiał się pan tej astmy nabawić... - Gdzież