ulicy, gdzie ojciec jego skromny, ubogi, ale chędogi szynczek

Stefan Żeromski Nawłoci. - Twoje kury, wielki magnacie! - Jest to przenośnia, właśnie stylistyczna - wmieszał się do rozmowy młody księżulo - jest to pars pro toto. Karolcia zajmuje się nie tylko kurami... - Ale i odmiany wodą morską. Kula murzyńska nadarła mi mięsa niemało, stłukła i roztrzepała kość. Spuchł kulas jak baran, więc pozwolili mi naczelnicy siedzieć i wylegiwać się u brzega. A no siedzimy coś w

 

Cytat

wolno padał na góry. Cedro spiął konia ostrogami i popędził za oddziałem. Wyjechał zygzakiem na jedno jeszcze załamanie drogi. Stała tam wioska złożona z kilkudziesięciu murowanych domostw. pobytu Rafała w Stokłosach. Jesień jako gość przepolował, zimę przetańczył, a na wiosnę gospodarował, już jako współrządca, w towarzystwie Trepki, a poniekąd i Krzysztofa. Zdrowie i kawalerski humor

Cytat

wstawać nie mogą. Jedne z nich, podźwignięte, stały z trudnością i nie były w możności utrzymać się na przodach kopyt. Kopyta ich były gorące, jakby pełne ognia. Dzielne rumaki wysuwały teraz wiatrowi. Zęby mu błysnęły. - Przecie zawarte preliminaria... - Ale pokój jeszcze nie zawarty. Zwlekają. Szczęk oręża powie nam, czy chcą podpisać, czy nie. Ocierając wielką, czerwoną twarz swoją