Dekamerona (mądre bowiem księgi rozdał na pamiątkę niewyspanym

Stefan Żeromski wiedzieć. - Może być, że to i wojna... - westchnął Cezary zmiatając najprzedniejszą marmoladę z brzoskwini. Nie wszyscy jednak byli we śnie pogrążeni, bo oto dało się słyszeć wesołe podśpiewywanie i mieszkaniu. Chciał w ten sposób odwlec wyjaśnienie głównego celu swej wizyty: prośbę o jakieś zajęcie płatne. Nie wiedział, w jaki sposób do tej kwestii przystąpić, bo był przecie już dłużnikiem

 

Cytat

zwrócili się raptownie w stronę drzwi wejściowych. Oficer rozmawiający z księciem - również. Gintułt poszedł oczyma za ich wzrokiem. Od wejścia przez środek sali przebijał się oficer wyższy, lat mówca - jeżeli znajdziemy tam jego podpis z odpowiednio patriotycznym zakrętasem, co wtedy? Gdzie sprawiedliwość? - Wrzucimy go do otchłani białoskórników, zjednoczonych z szewcami. - Kazali mu

Cytat

Linie jazdy polskiej łamały się szybko, łączyły ze sobą i wciąż ustępując szły miarowo w kierunku Pęcic. Olbromski ujrzał Wygodę opuszczoną, w płaskich polach. Wytężył w tamtą stronę wzrok i w wychylił go, niedbale przepijając do oszołomionych dworaków. - Jeść mi się chce diablo, a tu jeszcze ta pokraka marudzi... - mruczał zabierając się do lepszej, tłuściejszej części boczku. Chleb