się plancie obowiązki zwyczajnego dozorcy, poganiacza ludzkiego

Stefan Żeromski i jego wiekopomnej awanturze - tej, co to - "pilnować jak oka w głowie"... Seweryn Baryka niewiele synowi mówił o swych przygodach na wojnach, gdyż te rzeczy były mało zrozumiałe i niezbyt Pachoły, siepacze! Karabiny zamigotały w oczach księcia. Sto pięści chwyciło go za bary. Rzucony na ziemię, z piersi przyduszonej kolanami, ze ściśniętej gardzieli, krzyczał ostatkiem sił: - Nie

 

Cytat

rodzinnym, Caroline... - Ciocia usłyszy... - O, zaraz usłyszy! Akurat! Usłyszy albo i nie usłyszy. Noc jest tak ciemna, że gdzie by tam kto co słyszał. Ksiądz - to musi być eo ipso - mizantrop. samej chwili przypomniał sobie, że to jego ktoś dziś przezywał Scypionem Młodszym. Miał zamiar rzucić Wyganowskiemu prosto w nos inne przezwiska, jak: pudel, jeździec, blondyn - ale już nie był

Cytat

Owiewał go czarodziejski zapach i jasny blask tych dwu zjawisk, które miał przed oczyma. Teraz już widział uśmiechy obydwu twarzyczek, zwróconych ku niemu... - Gdzież jest dom rodziców waćpana? - swoją w piersiach nagle i strasznie, jak grabarz z trumną najdroższą. Wybladły, na drżących nogach, zlany potem, stał na tym miejscu z oczyma wlepionymi w ziemię. Słuchał. Łudziło mu się, że jest