Pan Teodor urodził się w mieście Warszawie, bodaj że na Krochmalnej
Stefan Żeromski wzmagając się ciągle zagłuszył wkrótce jęk białej siklawy. Starsi i młodsi oficerowie nie powstrzymali tego nieładu, sami uniesieni rozkoszą wdzierania się na stronią Pochyłość o tak cudownym
dół na schodki, które przytulone do kolumny prowadziły na ambonę i były tak wąskie, jakby służyły nie dla ludzi, tylko dla ozdoby kolumny. Ale na dole przy ambonie - K. uśmiechnął się zdumiony -
Cytat
avoient choisi Saint-Jean pour patron... Wtem rozległo się twarde uderzenie we drzwi i po zwykłych pytaniach oraz odpowiedziach stanęła na progu profanka. Oczy jej były zawiązane bardzo szeroką
to powędruje wypędzony z domu. Może nawet w tajemnicy przed samym sobą pragnął także powziąć wiadomość o tamtym, o pierworodnym, o ukochanym niegdyś, który, nie widziany od tylu lat, za światem...
Cytat
sztabę dźwignął i wsunął śrubę w otwór, nie mógł ich zamknąć, toteż zostawiając je na całą noc, aż do chwili swego powrotu, otworem, spełniał czyn straszny. Chwilę namyślał się, czy żelazny klucz
kuzyna Trepki, który dalszymi losami ich miał kierować. Podjeżdżając do Bramy Floriańskiej, z dala już spostrzegli znaczny ruch pospólstwa, a w pewnym miejscu za zburzonymi murami miejskimi -