nie tylko mądre i godziwe, ale i dobre...
Stefan Żeromski skały biegły przez całą szerokość wygięte martwe fale, niby krzywe zagony. Cała ta masa usiłowała wylać się przez każdy wyłom między szczytami, a wszystka, widziało się, płynęła niby szeroka i
róże w moim ogrodzie, czarne brwi zsuwają się potężnie od władzy strasznej i słodkiej nade mną, nad moją duszą i ciałem, od władzy, którą tak kocham. Za jego szczęście na ziemi dałabym sobie bez
Cytat
na śmierć kochana przez tego wysmukłego, pięknego młodzieńca - jak wtedy. Przeżywała swój niemy romans. Czeka znowu na jego wyznanie -długo, tęsknie. Ale on nie powiedział jej nigdy ani słowa! Ani
przedzierali się, dokąd oczy poniosą. Na wyniosłych wierzchołkach, gdzie żywej istoty nie było nigdzie, jak daleko i szeroko sięgną oczy, obejmowali się wpół i zapadali w głuchy sen albo splótłszy
Cytat
wyczekujące milczenie. Tylko dokoła lud wciąż między sobą gadał; gadał, gadał... - No, Michcik, ostatni raz się pytam... -rzekł jakiś człowiek w urzędowym kaszkiecie. Chłop milczał. - Michcik,
Szedłem przez park wieczorem. Gałąź mię uderzyła w policzek. - Dziwna gałąź, która trafia akurat w policzek. Nawet gałęzie dają w naszych stronach po twarzy. Co za kraj przestarzałego honoru! - Tak.