się plancie obowiązki zwyczajnego dozorcy, poganiacza ludzkiego
Stefan Żeromski depot. Dopóki my instruktorami - a no to uczę toto ciaciastwo dzień dnia. A tera pokój! Wyborowa kompania -śmiech! Ja bym im pokazał wyborową kompanią, toby się w mysie dziury zmieścili ze wstydu.
w marzeniu, jak tam, niezmiernie głęboko, kryształy lodu, niby diamenty rżną twarde kamienie, jak niezmiernie pracowicie przez całe wieki szlifują granit, drążą otwory, żłobią rowy i jak cały ten
Cytat
rękoma, ujął mizerne drzewko przywiązane do wysokiego i tęgiego kołka. W mgnieniu źrenicy owa żerdka poczęła śmigać i szeroko grać w powietrzu, zataczając obszerne kręgi. Koniec jej trafił wreszcie
oczy po raz ostatni zobaczyły obłoki. Usta mu drgnęły i wymówiły do tych chmur szybko pędzących ostatnią myśl "...Odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom..." Wielka nadzieja
Cytat
do góry, tym bardziej pachniała knieja. Stanęła przed oczyma jej głębia wewnętrzna, jej gleba dziwna, pełna wypłukanych kamyków porosłych rdzą, rudzizną i zielonkowatą pleśnią, jej pochyła górska
usposobiony i dowiedziawszy się o procesie prawdopodobnie pomyślałby o ileby to od niego zależało, o pewnych ułatwieniach dla K., ale czy potrafiłby przeprzeć swą wolę, gdy w miarę jak przeciwwaga,