wyciągałem po raz pierwszy w życiu dziecięce ramiona do tej wielkiej
Stefan Żeromski złe. W okienku ukazało się dwoje wielkich, czarnych oczu. Patrzyły chwilę na obu gości, a potem znikły; jednak drzwi się nie otworzyły. Wuj i K. wzajemnie potwierdzili sobie, że widzieli tych
Wreszcie odpalono natarczywe pytania zimnym ciosem, z pewnym ironicznym zmrużeniem urzędniczego oka, iż przepadł w otchłaniach wojny, wieść o nim zaginęła tak dalece, iż o tym człowieku nic zgoła
Cytat
wskutek czego stanęli i tamci; byli na skraju wielkiego, bezludnego, ozdobionego klombami placu. - Dlaczego posłano właśnie panów! - zawołał raczej, niż spytał. Panowie widocznie nie wiedzieli,
coraz bardziej postękiwał i uskarżał się na przeszkody, a Cezary w tym miejscu zupełnie obcym musiał uczepić się ręki panny Szarłatowiczówny, żeby zaś nie ulec losowi plebana. Ręka tej wiejskiej
Cytat
upadłymi oczyma wydma piaszczysta gdzieś w kraju, jasna, żółta, sypka, usychającym jałowcem tam i sam porosła... Świat zewnętrzny oddarty jest od człowieka, zwisa z duszy jak łachman ciężki i
jego duszy. Jechał na koniu śniąc na jawie. Śniły mu się słowa dawno zapomniane, z kraju niewiadomego płynące: "Kiedy Karloman szuka Rolanda, widzi na łące kwiatów kielichy, sperlone w krople rosy