wytchnienia, podczas obiadu czy chwilowej przerwy w robocie,
Stefan Żeromski żelazny. Rozległ się w duszy jej zwierzęcy ryk, skierowany do wysokich poszeptów i tajemniczych trwóg: Vae victis! Podmuchy myśli, jakie nigdy jeszcze nie postały w jego głowie, leciały teraz na
obywatelu generale, zadać sierżantowi kilka pytań? - rzekł ten oficer ze spokojnym uśmiechem, w którym zamknięte było jadowite szyderstwo. - Uprzejmie proszę... - rzekł Gudin. - A więc to prawdą
Cytat
nagli; o wiele ważniejsze są wstępne rozmowy z miarodajnymi urzędnikami, a te już miały miejsce. Z różnych skutkiem, to trzeba otwarcie wyznać. Lepiej nie zdradzać na razie szczegółów, nie
wysiłku, jaki sobie zadali, i mimo całej uprzejmości, jaką im K. okazywał, pozycja jego była dziwnie wymuszona i nieprawdopodobna. Dlatego jeden z nich prosił drugiego, by mu pozwolił samemu zająć
Cytat
Odchodząc zastępca dyrektora mówił jeszcze o innych sprawach. K. zmuszał się do odpowiedzi, ale głównie myślał o tym, że. najlepiej będzie pójść tam w niedzielę o dziewiątej przed południem, bo o
słowo. Dane słowo honoru. - Słowo honoru... - Tak, Czaruś. Ja byłam wolna i ty byłeś wolny. Byliśmy dwa wolne ptaki. Szaleliśmy ze szczęścia pod naszym niebem. Aleś to wszystko nogami podeptał! -