pracował dla niego. Ten ktoś-któż to jest? -Ojciec. Przez urodzenie
Stefan Żeromski tych brzegów nie tylko cieleśnie, ale duszami, tak samo jak tu ciągnęły barbarzyńskie plemiona ze wszelkich obszarów i stron Północy, ze Wschodu i Zachodu. Nie mogę się zaprzeć...Kłamałbym mówiąc
głowę płonącą w ogniach niebieskich, zielonych, fioletowych, szkarłatnych i jął patrzeć dokoła. Pola! Pola bez końca! Nagłe łkanie wyrwało się z jego ust. Buchnęło jak żywa krew z przerwanej żyły.
Cytat
miasteczku, którego już w nocy dosięgła, wysiadła przed nędzną żydowską oberżą, była okryta pyłem od stóp do głowy. Rozognione jej oczy szukały czegoś - i znalazły. Rafał Olbromski stanął przy
moje, rozkraj serce, a zobaczysz... - Czaruś, pijże i ze mną! - nastawał ksiądz Anastazy. - Nie słuchaj, co ten libertyn o mnie wykrzykuje. To jest skutek moskiewskiego wychowania. Po prostu -
Cytat
przezroczystego szkła, w którego połowie był gęsty sok. Hipolit poprosił pannę Wandę o łyżeczkę. Gdy przyniosła i podawała tę łyżeczkę, spojrzał na nią spode łba, napastliwie i nieustępliwie. Panna
geniuszu... Râteau! - rzekł kapitan głośniej. - Ty wiesz, że ja się nie boję... - Słyszałem, obywatelu Le Gras, że pragniesz zadać sierżantowi jakieś tam pytanie... - rzekł Gudin. - Tak. Pragnę mu