miasteczka.
Stefan Żeromski Ten wprędce, nic zatrzymując pochodu, obmył wódką i zawiązał głowę Austriarka. Gwarzył mu wciąż w oczy: - Szable sobie wyostrzyli ,jak brzytwy! A ja ci i bez toczenia na brusie łeb od zamachu zetnę,
jak węże przerastały drogę, a gdy się od niej cofnęły drzewa, to otwierała się przed oczyma żółta smuga litego piasku z dwiema koleinami, które daleko, daleko w las się ciągnęły. Dookoła stały
Cytat
gdzie gródek polskiego króla ludnie wojenni zbudowali. Tam to, w podgrodzie, goście z obcej strony, kupcy przebiegli, mieli na sprzedaż za skóry kunic broń nieczystą i zmyślne naczynia z żelaza. Z
Chłop się zatrzymał i nakrywszy oczy dłonią od blasku, patrzał pod zachód słońca. Na tle zorzy liliowej widać było konia, wspartego na przednich nogach. Miotał łbem, wykręcał go w stronę grobu
Cytat
rzekł K. - Teraz sam w to nieraz wątpię. Nie wiem, jak to się skończy. Czy ty wiesz? - Nie - powiedział duchowny - lecz obawiam się, że skończy się źle. Uważają cię za winnego. Twój proces może
przechadzał się od działa do działa, które były ustawione o ośmnaście kroków jedno od drugiego. Naczelnicy sekcjów stali przy przodkarach między jedną armatą a drugą. Oficer od wozów i ogniomistrze