Twarz starego szlachcica nie zdradzała nigdy ani śladu gniewu, ani
Stefan Żeromski prawda! teraz przypominam sobie, żeś to ty jego poniekąd wychowanek. Bo tu, uważasz, nikt z nim nie ma szczęścia... Za wysokie progi, a jakże! - No, ja jestem u niego sekretarzem. - Sekre!... A
szybko ruszył w kierunku kloaki. Gdy tylko skręcił za parkan, chwyciły go ręce ojcowskie. Teraz już nie było wątpliwości! To były ręce, oczy, usta, piersi ojcowskie! Głowa młodzieńca z westchnieniem
Cytat
nich śmiesznego uporu dziewic numantyńskich. Wprawdzie są wyjątki, ale o tym później... W oczach jego, gdy to mówił, siedziało ponure szyderstwo. Dolna szczęka była wysadzona naprzód, a nozdrza
lejce, legł w najbliższej mokrej bruździe. Cezary, nie mający żadnego oparcia, wypadł daleko, zorał głową ze trzy lepkie i sowicie umierzwione zagony i dopiero w czwartym jego modny kapelusz spotkał
Cytat
szarym końcu trzymało się na brzeżkach krzesełek, pooznaczanych specjalnymi insygniami, kilku starych niedołęgów, z bojaźnią śledzących z pod oka ruchy i miny dziedzica. Pan Opadzki mruknął kilka
jest - rzekł K. sięgając ręką do skroni. - Ból głowy, troski rodzinne... - Tak, tak - rzekł fabrykant, który jako człowiek prędki nie umiał nikogo spokojnie słuchać - każdy ma swój krzyż. K.