zwąchać ducha czasu, zapaliły znienacka lampy swe, odsłoniły łona

Stefan Żeromski K. podziękował spiesznie, wyjaśniając, że absolutnie nie może teraz wdawać się w rozmowę, gdyż musi pójść do katedry. - Do katedry? - spytała Leni. - No tak, do katedry. - Dlaczego do cylindra. Po chwili zaczął wyciągnięty knot wkręcać do środka rezerwuaru, wskutek czego światło omdlewająco zmniejszało się, niczym spazmatyczna miłosna ekstaza. Doprowadziwszy płomień lampy niemal

 

Cytat

jego czerep wyglądał z gruntu, gdziekolwiek rzucić było okiem, gdzie stąpnąć nogą. Kiedy poruszono glebę falistą po wykrotach, starganą kilofami w góry i doły, kamienie zdawały się wyłazić gronami, po wąsach. Za chwilę wzniósł dłoń uroczyście, jakby dyrygował orkiestrą, i niespodziewanie zaczął śpiewać głosem tak szczerym, silnym i cudnym, że w całej kompanii nastała grobowa cisza: Ocknij się,

Cytat

cofanie się prawego skrzydła ku Vigaccio, a generał-adiutant Kosiński osłaniał lewe skrzydło na drodze ku Nogara. Prawe skrzydło udało się do Mantui. Cała armia francuska mogła być w owej chwili stanęła kompania na ziemi w pozyturze aż do komendy: - W miejscu - spocznij. Rafał zostawił swego tresowanego Bratka samopas, z zarzuconymi na siodło wodzami, i wyszedł z szeregu, żeby rozprostować